W klasie były 4 osoby, które nazywały się Otaku, w tym moja bliska przyjaciółka, lecz to ani trochę nie zbliżyło mnie do Kraju Kwitnącej Wiśni.
Aż kiedyś mieliśmy na przyrodzie projekt. Musieliśmy utworzyć 4-5 osobowe grupy i przygotować coś o wybranym kraju, przynieść rekwizyty i to wszystko pokazać młodszym klasom w ramach takiego szkolnego biura podróży.
Trafiłam do grupy, gdzie były tylko osoby z fandomu Otaku, i oczywiście wybrali Japonię. ja chcąc się przygotować, wczuć w rolę postanowiłam przełamać się i obejrzeć jeden odcinek, jednego z najpopularniejszych anime, czyli Death Note.
Plan nie wypalił, bo zamiast jednego odcinka obejrzałąm wszystkie 37. I tak obejrzałam następne i następne tytuły. W końcu na dobre stałam się fanką kultury Japonii i nie mówię tu tylko o anime,a le o wszystkim związanym z krajem.
Moim marzeniem jest zobaczyć Japonię na własne oczy, pojechać na konwent i mieć wszystkie możliwe mangi z mojej długej listy życzeń. Poza byciem w tym dosyć dziwnym fandomie mam inne pasję.
Kocham rysować, wykorzystuję zarówno grafikę komputerową jak i kartkę, jeźdżę konno oraz na rolkach. Jest tego trochę, czasu jest mało, lecz udaje mi się to godzić.
Nie wiem co ile będę blogować, wyjdzie w praniu ale będę to robić, jeżeli będzie mi to sprawiało przyjemność.
Kira
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz