sobota, 26 września 2015

Bleach, tasiemce i shinigami

Mówi się, ze kreskówka staje się anime, kiedy pojawiają się tam bogowie śmierci i gdzyby nie to, ze powiedzenie rozmija się z prawdą (ponieważ kreskówka to co innego niż anime) ale pomijajac ten istotny fakt, rzeczywiście shinigami stali się wizytówką anime.

Mimo, że obejrzałam jedynie 2 tytuły anime z bogami śmierci, wiem, że jest ich więcej i tu przechodzimy do tematu posta.

Zaczęłam oglądać Bleach, czyli zarazem moje najdłuższe anime i jak na razie to chyba pierwszy tasiemiec, ponieważ  nie wiem czy FAB można nazwać tasiemcem. Do Bleacha zabierałam się parę razy ale nigdy mi nie wychodziło i dopiero niedawno zaczęłam ogladać na poważnie i jak dotąd jestem na 120 odcinku.

Nigdy nic nie widziałam w tasiemcach, lecz gdy zaczęłam oglądać anime tego typu zrozumiałam, dlaczego długie serie mają tyle fanów- im więcej odcinków tym bardziej utożsamiasz się z bohaterami. 

Także na razie pewnie przez dwa miesiące będę oglądać Bleach, a potem zobaczymy. Na pewno będe oglądać tasiemce, ale na razie moja lista anime, które chcę obejrzeć jest baardzo długa.

BTW mam dla was rysunek Rukii, któy zajął mi jakieś 5 minut ale nudziłąm się więc narysowałam


niedziela, 20 września 2015

Japoński

Język japoński jest na prawdę trudny. Jeżeli macie jakiś problem z angielskim, to uwierzcie mi, że to pikuś. Jakiś czas temu postanowiłam, że zacznę się uczyć japońskiego i aktualnie jestem w trakcie osiągnięciem jest to, że jeszcze się nie zniechęciłam.

Jeżeli tak jak ja chcesz uczyć się tego języka dam ci parę rad no i może chociaż troszeczkę cię zmotywuje.

1. Masz dwie opcje- kursy (internetowe czy stacjonarne) oraz nauka na własną rękę. Ja wybrałam drugą opcję, gdyż chcę uczyć się w swoim tempie i kiedy mi się podoba. Ludzie, żyjemy w dobie internetu, można tam znaleść tyle przydatnych informacji, że osoby z talentem do języków poradzą sobie bez problemu.

2. Nie zaczynaj od kanji.- Na początku chciałam pominąć hiraganę i katakanę ( podstawy) i zacząć kuć kanji. To nie jest dobre wyjsćie, ponieważ zaczynając od hiragany będzie ci łatwiej, gdyż sama hiragana jets o wiele łatwiejsza od kanji.

3. Openingi anime- świetny sposób na naukę hiragany. W internecie znajdujesz sobie tabelkę z całą hiraganą oraz japońską piosenkę lub opening z ulubionego anime. Do zeszytu piszesz najpierw tekst w romaji ( czyli w naszym alfabecie) a pod spodem, przy pomocy tabeli zapisujesz tekst  w hiraganie.

4. Anime- staraj się słuchać japońskiego gdzie tylko się da. Oglądając anime (oczywiście bez lektora czy dubbingu) możesz nauczyć się wymowy słówek, podstawowych zwrotów i akcentu charakterystycznego dla Japonii.

5. Zaimponuj znajomym- sama wiem z doświadczenia, że najprostszy znak, lub słowo po japońsku wywołuje podziw w znajomych. Zresztą, kto nie lubi zaskakiwać innych? :)

Jeżeli chcecie, mogę zrobić całą serię o nauce japońskiego.

Do zobaczenie niedługo ^^

wtorek, 8 września 2015

Ja i Japonia

Nie jestem jedną z tych, którzy z Japonią, anime i z mangami mieli do czynienia od małego. Ja nigdy tego nie rozumiałam i było to dla mnie coś odległego i trudnego do zrozumienia.

W klasie były 4 osoby, które nazywały się Otaku, w tym moja bliska przyjaciółka, lecz to ani trochę nie zbliżyło mnie do Kraju Kwitnącej Wiśni.

Aż kiedyś mieliśmy na przyrodzie projekt. Musieliśmy utworzyć 4-5 osobowe grupy i przygotować coś o wybranym kraju, przynieść rekwizyty i to wszystko pokazać młodszym klasom w ramach takiego szkolnego biura podróży.

Trafiłam do grupy, gdzie były tylko osoby z fandomu Otaku, i oczywiście wybrali Japonię. ja chcąc się przygotować, wczuć w rolę postanowiłam przełamać się i obejrzeć jeden odcinek, jednego z najpopularniejszych anime, czyli Death Note.

Plan nie wypalił,  bo zamiast jednego odcinka obejrzałąm wszystkie 37. I tak obejrzałam następne i następne tytuły. W końcu na dobre stałam się fanką kultury Japonii i nie mówię tu tylko o anime,a le o wszystkim związanym z krajem.

Moim marzeniem jest zobaczyć Japonię na własne oczy, pojechać na konwent i mieć wszystkie możliwe mangi z mojej długej listy życzeń. Poza byciem w tym dosyć dziwnym fandomie mam inne pasję.

Kocham rysować, wykorzystuję zarówno grafikę komputerową jak i kartkę, jeźdżę konno oraz na rolkach. Jest tego trochę, czasu jest mało, lecz udaje mi się to godzić.

Nie wiem co ile będę blogować, wyjdzie w praniu ale będę to robić, jeżeli będzie mi to sprawiało przyjemność.


Kira